poniedziałek, 2 grudnia 2013

Zwidy...

Znam wiele osób z podobnym problemem do mojego.
Mianowicie często widzę różne stwory, których tak naprawdę nie ma.
Niedawno obudziłam się cała zapłakana, usiadłam na łóżku... I zobaczyłam tajemniczą postać, miała dziwną twarz, nie miała ust.
Była blada, miała potargane ubrania i rozczochrane włosy... Właściwie to był mężczyzna, miał wielkie wyłupiaste oczy.
Widziałam go przez 5 sekund, potem znikł...
Wydaje mi się że ta postać nie miała ust dlatego, że milczenie wszędzie jest dobre. Czasem lepiej milczeć, nie wypowiadać niektórych słów.
One ranią, my ranimy...
Teraz gdy się budzę nie otwieram oczy, boję się że ujrzę coś co utkwi w mojej pamięci jak poprzednie zdarzenie. Wiem, że to nie sen, nie żadna schiza.
To jedno z wielu...
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat to po prostu napiszcie... : ))

3 komentarze: