Myślisz, że mnie znasz?
Może udowodnij mi to mówiąc jaki mam kolor oczu?
No proszę... nie wiesz!
Wiedziałeś, że cierpię na depresję, że codziennie siedzę w koncie płacząc?
Każdego dnia myślę nad samobójstwem.
Nie chcę wychodzić z domu, patrzeć na ludzi, boje się ich...
Nikogo nie obchodzi, to że chlastam się bo nie lubię swojego ciała.
Próbuję je schować za ranami, strupami...
Jest ich coraz więcej i więcej...
Pytasz "dlaczego?". Dlatego, że jestem gruba, ohydna, obrzydliwa - wyglądam jak świnia.
Chcę umrzeć, ten świat mnie niszczy.
Nie potrafię już dłużej ranić swoim zachowaniem. W końcu skończę ze sobą, nie martw się!
Skończą się problemy, skończy się wszystko...
Nienawidzę swojego odbicia w lustrze, unikam go...
Codziennie zasypiam z nadzieją, że już się nie obudzę, jednak za każdym razem jest inaczej...
Moje ciało to pamiętnik, który już zawsze będzie mi przypominał o wszystkim, wszystkim...
Cierpienie, samotność... - hmm, to właśnie moje "życie".
Niech to się już skończy, błagam...
POMOCY!!!

Nie wkurzaj mnie
OdpowiedzUsuń